Serwis Kadry Zarządzającej ZOZ

» wyszukiwanie zaawansowane
Zarejestruj sięAby skorzystać
z pełnej wersji serwisu

Dbałość o wszystkie obszary działalności pomogła nam zostać najlepszym szpitalem w kraju 

Wywiad z lek. med. Andrzejem Mielcarkiem, dyrektorem Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu

 

Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu jest - według rankingu szpitali dziennika "Rzeczpospolita" - najlepszym szpitalem w kraju. Jakie kryteria zadecydowały o sukcesie placówki w tym plebiscycie?

  • Jury konkursu pod uwagę brało m.in. zagadnienia związane z zarządzaniem szpitalem, jakość opieki medycznej i usług oraz komfort pobytu pacjenta, certyfikaty jakości zdobyte przez szpital ale także wniesione skargi. Placówka mogła zdobyć maksymalnie 1000 punktów. SPSW zdobył 910 punktów, w porównaniu z 2010 r. wynik jest lepszy o 30,99 pkt. Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, które odpowiada za merytoryczną stronę rankingu, w każdym kolejnym roku bierze pod uwagę inne kryteria.  Dlatego placówki, które biorą udział w rankingu, za każdym razem muszą dbać o wszystkie obszary działalności, bo nie wiadomo, co będzie decydowało o ostatecznych wynikach plebiscytu. Moim zdaniem jest to właściwe podejście, bo ranking ma wpływ na stałe podnoszenie jakości w szpitalach. W minionych latach wiele miejsca poświęcono tzw. bezpiecznej medycynie, czyli przykładowo zastosowaniu karty okołooperacyjnej, wszystkich procedur związanych bezpośrednio z leczeniem pacjenta i jego oceną, a więc m.in. analizą zdarzeń niepożądanych oraz hospitalizacjami wielokrotnymi.

To nie pierwsza nagroda SPSW w ogólnopolskim rankingu. Które wyróżnienia są dla Pana najcenniejsze?

  • Trudno jednoznacznie wybrać to najważniejsze, bo każde ma wyjątkową wartość dla szpitala. W 2002 r. SPSW otrzymał w wyróżnienie „Wykrzyknik Newsweeka” dla najlepszego szpitala w Polsce w rankingu przeprowadzonym przez Newsweek Polska i Towarzystwo Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej. W kolejnych latach zajmowaliśmy czołowe miejsca w konkursach organizowanych przez dziennik „Rzeczpospolita”. I kiedy zostaliśmy - jako placówka medyczna - wicemistrzem kraju w 2009 r., myśleliśmy, że taka nagroda już się nie powtórzy, a tu kolejne miłe zaskoczenie. Oczywiście nasuwa się też refleksja, co się zdarzyło przez te ostatnie dziesięć lat, od czasu otrzymania „Wykrzyknika Newsweeka”. Wydaje się, że nie możemy porównywać się do tamtego okresu. Postęp jest tak ogromny, że cofając się o dekadę widać przepaść w stosunku do tego, co jest obecnie.  Jednocześnie mamy jednak świadomość, że do standardów europejskich nadal nam daleko.

Jaką rolę w funkcjonowaniu placówki odgrywają fundusze unijne?

  • Ogromną. Bez dotacji nie udałoby się m.in. doposażyć szpitala w najnowocześniejszą aparaturę. Bezpieczny i nowoczesny szpital bez diagnostyki nie istnieje, choć bez lekarzy i personelu medycznego trudno byłoby mówić o jakimkolwiek sukcesie. Jesteśmy zmuszeni w szybkim tempie wymieniać przestarzały sprzęt i cały czas podążać za „nowinkami” współczesnej medycyny. Zakończyliśmy właśnie inwestycję ucyfrowienia Zakładu Radiologii, dzięki której wdrożono m.in. przesyłanie badań w postaci cyfrowej czy na nośnikach elektronicznych. Zakład został wyposażony w nowoczesne urządzenia, takie jak: tomograf komputerowy, rezonans magnetyczny, cyfrowy mammograf czy aparat do badań kostnych. Trwa realizacja projektu termomodernizacji szpitala. Budynek placówki został ocieplony i pomalowany, wymieniona została stolarka okienna i drzwiowa. Zainstalowano także baterie słoneczne do ogrzewania wody użytkowej. W 2010 r. zakończyliśmy także projekt związany z podniesieniem jakości działania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Oddział został przebudowany i wyposażony w nowoczesny sprzęt. Realizujemy także kolejne przedsięwzięcie obejmujące dostosowanie Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii do wymogów prawnych. Dzięki temu oddział powiększy się o kolejne miejsca dla pacjentów, zostanie wyposażony w nowoczesne łóżka oraz aparaturę. Całkowita wartość projektów wynosi ok. 20 mln zł. W tym miejscu muszę podkreślić, że bez tzw. wkładu własnego, który najczęściej jest zabezpieczany przez organ założycielski - w naszym przypadku Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego, nie bylibyśmy w stanie przeprowadzić tylu projektów z wykorzystaniem funduszy unijnych. Nie mogę nie wspomnieć tu także o wsparciu ze strony Rady Społecznej Szpitala w sprawach dotyczących rozwoju placówki.

Czy fakt efektywnego pozyskiwania dotacji unijnych przekłada się na wysokość kontraktu z NFZ?

  • Pośrednio - tak. W sytuacji kiedy szpital świadczy usługi dobrej jakości płatnik jest zainteresowany współpracą z taką placówką medyczną. Dlatego trzeba stale dbać o podnoszenie komfortu i jakości usług medycznych pacjentów. Jeżeli wejdą w życie przepisy o jakości usług medycznych, wówczas ten fakt realnie i bezpośrednio przełoży się na zwiększenie wartości kontraktu. Dotacje unijne wpływają na podnoszenie jakości świadczonych usług, a to z kolei powinno mieć przełożenie na wartość zakontraktowanych świadczeń. Bo nie da się robić dobrej medycyny bez pieniędzy.

Szpital, jako jedyny we wschodniej części Polski, za kilka lat powinien mieć całodobowe lądowisko dla śmigłowców ratunkowych. Dlaczego kierownictwo szpitala zdecydowało się na tę kosztowną inwestycję?

  • Niestety - musieliśmy zweryfikować nasze zamierzenia i plany. Okazało się, że na etapie projektowania przeznaczone środki na ten cel są o połowę mniejsze. Postanowiliśmy zatem odłożyć w czasie tę inwestycję. Cały czas mamy całodzienne lądowisko dla helikopterów. Z pewnością to przedsięwzięcie zrealizujemy, jednak obecnie - ze względu na kryzys, który dotknął także nasz kraj - pewne inwestycje, z powodu braku środków, muszą być przesunięte w czasie.

Szpital inwestuje nie tylko w nowoczesną aparaturę i infrastrukturę, ale także dba o stałe podnoszenie kwalifikacji lekarzy. Niedawno w SPSW odbyła się pierwsza na Lubelszczyźnie operacja rekonstrukcji zastawki mitralnej serca techniką mini inwazyjną. To wielki sukces zamojskich lekarzy, ale także możliwość poszerzenia oferty zabiegowej dla pacjentów z problemami kardiologicznymi na Lubelszczyźnie. Nie byłoby jednak pewnie tego sukcesu, gdyby nie współpraca ze specjalistami z wiodącego ośrodka kardiochirurgicznego w naszym kraju...

  • Mamy młody, bardzo dobrze rokujący, zespół kardiochirurgiczny, który stale podnosi swoje umiejętności, podpatrując najlepszych specjalistów w Polsce. Gościł u nas już kilkakrotnie dr Witold Gerber, który jako jeden z pierwszych w kraju zaczął stosować techniki mini inwazyjne w chirurgii zastawki mitralnej. I to z jego doświadczeń skorzystał zespół kardiochirurgiczny naszej placówki. Chciałbym w tym miejscu podkreślić, że nie byłoby tak wysokiej jakości kardiochirurgii w SPSW, gdyby nie śp. prof. Zbigniew Religa i współpraca z Kliniką Kardiochirurgii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, kierowaną obecnie przez prof. dr hab. Andrzeja Bochenka.

SPSW to jedna z nielicznych placówek w kraju, której działalność - już od ponad dwudziestu lat - wspiera Fundacja Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Zamościu. Jakie konkretne zadania udało się zrealizować, dzięki wsparciu fundacji?

  • Fundacja  od wielu lat czynnie wspiera działalność naszego szpitala w wielu obszarach, starając się sprostać bieżącym oczekiwaniom i potrzebom. Kupiła dla szpitala m.in. aparaturę medyczną, książki, organizowała i finansowała konferencje, warsztaty szkoleniowe, wykonała emblemat papieski na głównym gmachu oraz tablicę upamiętniającą wizytę Papieża Jana Pawła II. Ostatnim projektem jest sfinansowanie nowej podświetlanej nazwy - Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II, która została zamontowana na budynku. Wymieniłem tu tylko kilka z wielu zrealizowanych inicjatyw. Z całą pewnością dyrekcja SPSW nie miałaby możliwości wykonania zadań, jakie przyjmuje do realizacji Fundacja. Nie chodzi tu jedynie o zakres działalności, ale przede wszystkim kwestie finansowe.

Proszę zdradzić plany rozwoju SPSW na kolejne miesiące i lata…

  • Przede wszystkim zamierzamy utrzymać i rozwijać potencjał, który jest naszym atutem. W tzw. wąskich specjalnościach, tj. kardiochirurgii, chirurgii naczyniowej czy neurochirurgii, będziemy starali się utrzymać wysokiej klasy specjalistów. Dlatego inwestujemy m.in. w ich szkolenia, z myślą o stałym poszerzaniu zakresu oferowanych zabiegów. Naszym celem jest stworzenie placówki, w której znajdą się wszystkie specjalności, zgodnie z zapotrzebowaniem mieszkańców Zamościa i okolic. Myślimy stale o rozwoju onkologii, gdyż zwiększa się liczba pacjentów z problemami onkologicznymi. Mamy już onkologię kliniczną i chirurgię onkologiczną, w które zamierzamy inwestować w najbliższym czasie. Cel na dziś i najbliższą przyszłość jest jasny - stawiamy na onkologię.

Dziękuję za rozmowę.

Autor:

Magdalena Pokrzycka-Walczak

Ocena: 7.0/10 (2 głosów)

Słowa kluczowe: finansowanie | NFZ | placówka medyczna | wywiad |

Zobacz także

  • W serwisie:

    Aktualny numer Aktualny numer Archiwum numerów Archiwum numerów Tematyka Tematyka O serwisie O serwisie Regulamin Regulamin Kontakt Kontakt Reklama Reklama Aktualny numer Archiwum numerów Tematyka O serwisie Regulamin Kontakt Reklama
  • Wip:

    www.wiedzaipraktyka.pl www.wiedzaipraktyka.pl www.wip.pl www.wip.pl www.efaktura.wip.pl www.efaktura.wip.pl www.wiedzaipraktyka.pl www.wip.pl www.efaktura.wip.pl
Copyright © Serwis Kadry Zarządzającej ZOZ