Ponad 300 aptek nie chce umów z NFZ
Ustawa refundacyjna poruszyła nie tylko środowisko lekarzy. Przeciwko bałaganowi w przepisach, które wchodzą w życie już za kilka dni, protestują także aptekarze
Według informacji Naczelnej Rady Aptekarskiej, część aptek nie chce podpisać porozumienia z NFZ. Ta sytuacja to rezultat braku aktów wykonawczych do ustawy o refundacji leków. Oznacza to, że aptekarza, podpisując umowę, nie znają przepisów wykonawczych, według których będą ją realizowali
NRA chce przyjęcia zasady, że każdemu ubezpieczonemu w ramach jego uprawnień, niezależnie od błędów formalnych na recepcie, przysługuje lek refundowany.
W połowie grudnia Rada przestała wycofała się z apelu do właścicieli aptek, by nie podpisywali umów z NFZ. Zwróciła się jednak jednocześnie o podjęcie akcji protestacyjnej m.in. przeciwko formalizowaniu wydawania leków refundowanych.
Według aptekarzy, przepisy ustawy refundacyjnej i rozporządzenia ws. recept nie respektują konstytucyjnych uprawnień pacjentów do otrzymania leków refundowanych, a aptekom przysługującego im prawa do zwrotu refundacji za leki wydawane z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego.
Wiadomo, że podpisania umów odmawia obecnie 314 aptek.