Dzięki technologii później składamy broń

Dodano: 5 stycznia 2015
Dzięki technologii później składamy broń

Po termoablacji organizm okolicę poddaną zabiegowi obudowuje tkanką łączną tworząc niemal sarkofag, który można porównać do tego betonowego nad reaktorem atomowym w Czarnobylu. Może w jego środku jakieś komórki przeżyją, ale są one kompletnie pozbawione możliwości dalszej penetracji – mówi dr Wojciech Redelbach, dyrektor Opolskiego Centrum Onkologii.

 

Na ile termoablacja jest medyczną rewolucją w lecznictwie onkologicznym, a w jakim stopniu do jej wdrożeniu przyczynił się ewolucyjny postęp w wykorzystaniu temperatury do niszczenia zmian nowotworowych?

- Trudno w tej chwili mówić o „wymyślaniu prochu” w medycynie. Pewne metody są wykorzystywane już od dawna, tak jak wycinanie nowotworów nożem elektrycznym. I tak też wycinano guzy przerzutowe w wątrobie. Wcześniej były używane może bardziej prymitywne sposoby, jak na przykład denaturacja guza przerzutowego po wstrzyknięciu absolutnego alkoholu, czyli 96-procentowego. Zabieg był całkiem skuteczny i - co ważne w polskich warunkach - niezwykle tani. Pacjenci bardzo dobrze go znosili, choć - swoją drogą - ktoś w tym miejscu może się uśmiechnąć zauważając, że może Polacy są po prostu przyzwyczajeni do alkoholu…

Pozostało jeszcze 81 % treści

Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub zamów dostęp.

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Skorzystaj z bezpłatnego 24h dostępu do zasobów SerwisuZOZ.pl


Aktywuj 24-godzinny okres testowy

Logowanie

Adres e-mail lub login:

Hasło

Nie pamiętam hasła

Jeżeli nie jesteś zarejestrowanym użytkownikiem portalu, możesz wykupić jednorazowy dostęp do wybranego dokumentu.

Słowa kluczowe:
lecznictwo