REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA

To ważny sygnał: resort nie tylko oczekuje racjonalizacji, ale też zapowiada narzędzia, które mają pomóc w wyjściu z finansowej zapaści.
Szafranowicz nie ukrywał, że poprzednie programy oddłużeniowe nie przyniosły trwałych efektów. – Nie wymagaliśmy od dyrektorów żadnych racjonalizacji – przyznał szczerze. Teraz ma się to zmienić. Pomoc finansowa będzie uzależniona od konkretnego planu naprawczego, analiz kosztów i działań restrukturyzacyjnych.
Nad nowym mechanizmem pracują wspólnie trzy instytucje: Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Finansów oraz Bank Gospodarstwa Krajowego.
Choć w trakcie debaty w Senacie nie zgłoszono poprawek legislacyjnych, sama nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz ustawy o działalności leczniczej to zaledwie pierwszy krok. Reforma ma charakter ramowy – daje narzędzia, ale jeszcze nie uruchamia pieniędzy.
Pierwsze plany naprawcze – jak zapowiedział Szafranowicz – mają być gotowe na wiosnę 2026 roku.
Nie brakuje głosów krytycznych. Senator Waldemar Kraska (PiS) zwrócił uwagę, że ustawa nie wskazuje konkretnych źródeł finansowania restrukturyzacji szpitali powiatowych. Co więcej – w jego opinii – odpowiedzialność zostaje przerzucona na samorządy, a powinna spoczywać w większym stopniu na wojewodach. – Starosta dobrze zarządzanego szpitala nie zgodzi się na połączenie go z placówką zadłużoną – stwierdził.
Z kolei senator Agnieszka Gorgoń-Komor (KO) broniła projektu, podkreślając, że reforma jest dobrowolna i ma wzmocnić rolę samorządów, a nie je obciążyć.
Wśród kluczowych rozwiązań nowelizacji znajdują się:
To właśnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) ma analizować te programy i oceniać, czy są realistyczne i czy odpowiadają na realne problemy zarządzania i jakości świadczeń.
Nowelizacja przepisów to nie tylko zmiany organizacyjne i finansowe – to również odczuwalne ułatwienia dla pacjentów. Jedna z nich dotyczy zniesienia obowiązku posiadania skierowania do niektórych specjalistów.
Szczególnie istotna zmiana dotyczy właśnie optometrysty – specjalisty od wad wzroku i korekcji widzenia, który dotychczas mógł jedynie diagnozować i zalecać np. soczewki czy okulary. Po zmianie przepisów optometrysta zyska nowe uprawnienie – będzie mógł wystawić skierowanie do okulisty. To ważne usprawnienie, które skróci ścieżkę pacjenta w przypadku poważniejszych schorzeń okulistycznych wykrytych podczas badania.
Reforma szpitalnictwa to jeden z kluczowych warunków wypłaty środków z Krajowego Planu Odbudowy – dokumentu, który stanowi podstawę wsparcia unijnego dla Polski po pandemii COVID-19. W praktyce oznacza to, że jeśli Polska nie zrealizuje określonych działań, m.in. w obszarze restrukturyzacji szpitali, nie otrzyma należnych funduszy z KPO.
To nie jest zapis symboliczny – to realna dźwignia finansowa, której skutki odczują wszystkie poziomy systemu ochrony zdrowia. Od blokady wypłat zależą miliardy złotych, które miały być przeznaczone m.in. na modernizację infrastruktury, cyfryzację usług, zakup sprzętu i wsparcie działań naprawczych dla szpitali powiatowych.
Bez tych środków wiele zadłużonych placówek może nie przetrwać kolejnych lat. Już dziś wiele z nich balansuje na granicy płynności finansowej, ogranicza zatrudnienie lub zawiesza działalność oddziałów. Dlatego KPO to nie tylko „plan odbudowy”, ale wręcz plan przetrwania – a reforma szpitalnictwa to jego warunek wstępny.
Z perspektywy decydentów to także polityczny test sprawczości i zdolności do realizacji reform, które były deklarowane od lat. Brak wdrożenia tych zmian oznacza nie tylko utratę funduszy, ale i pogłębianie problemów, które dotykają pacjentów każdego dnia – niedoboru personelu, zamykanych oddziałów, czy wielomiesięcznych kolejek do leczenia.
Nowelizacja trafi wkrótce pod obrady Sejmu. Jesień 2025 roku ma przynieść zapowiadane narzędzia finansowe, a pierwsze programy naprawcze zaczną funkcjonować w 2026 roku.
Czy to wystarczy, aby rzeczywiście naprawić polskie szpitalnictwo? Czas pokaże. Na razie kluczowe pytania pozostają otwarte: ile realnych pieniędzy pójdzie za tą reformą i czy samorządy będą miały wolę i siłę, aby z niej skorzystać.
Jedno jest pewne: obecny system nie działa. I żadna placówka nie może już sobie pozwolić na bierne czekanie.

Zespół redakcyjny portalu „SerwisZOZ.pl – Zarządzanie w Ochronie Zdrowia” i czasopisma „Zarządzanie Placówką Medyczną” dla zarządzających w ochronie zdrowia