Reforma szpitali 2025 – miliardy z KPO, ambitne zmiany i rosnące obawy branży

/appFiles/site_102/images/autor/wMSuGET1ZsA7g8q.jpeg

Autor: Anna Karkut

Dodano: 29 sierpnia 2025
Reforma szpitali 2025 – miliardy z KPO, ambitne zmiany i rosnące obawy branży

Rządowy projekt ustawy, który ma zrewolucjonizować działanie szpitali, zakłada m.in. przebudowę sieci szpitali, nowy model nadzoru i przesunięcie części świadczeń do niższych poziomów opieki. Czy zmiany nadejdą na czas i przyniosą realną poprawę?

  • Projekt ustawy o reformie szpitali 2025 zakłada m.in. elastyczniejszą sieć szpitali, przesunięcie części świadczeń na niższe poziomy opieki oraz wzmocnienie nadzoru nad placówkami.

  • Zmiany są częścią Krajowego Planu Odbudowy, w ramach którego na inwestycje w sektorze szpitalnictwa przewidziano blisko 10 mld zł.

  • Eksperci zwracają uwagę na brak konkretnych mechanizmów redukcji zadłużenia, obowiązku wdrażania reform i realnych terminów, co może utrudnić osiągnięcie zakładanych efektów.

Reforma szpitali 2025 – na jakim etapie są prace?

To już czwarte podejście obecnego rządu do przeprowadzenia reformy systemu opieki zdrowotnej, w tym tzw. reformy szpitali. Prezydent podpisał ustawę, która obejmuje zmiany w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz w ustawie o działalności leczniczej.

Modyfikacje stanowią jeden z kamieni milowych zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy. Na inwestycje w ochronę zdrowia Polska ma otrzymać ponad 17 mld zł, z czego blisko 10 mld zł zostanie przeznaczone na sektor szpitalnictwa.

Głównym celem reformy jest wzmocnienie systemu szpitalnego i dostosowanie go do realnych potrzeb. Obecny system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, wprowadzony w 2017 roku i określany jako „sieć szpitali” (PSZ), okazał się zbyt sztywny, nieuwzględniający ani zmieniających się potrzeb zdrowotnych mieszkańców poszczególnych regionów, ani lokalnych możliwości kadrowych. Dlatego organizacja leczenia szpitalnego wymaga głębokiej przebudowy – tak aby ograniczyć koszty, zmniejszyć narastające zadłużenie placówek i lepiej odpowiadać na wyzwania społeczne, demograficzne oraz cywilizacyjne.

Główne cele reformy systemu szpitalnego

Rozwiązania przewidziane w projekcie mają wspierać realizację celów zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy. Zakładają one trzy główne kierunki działań.

Pierwszym jest restrukturyzacja sektora szpitalnego – poprzez konsolidację, przeprofilowanie lub zmianę zakresu i struktury świadczonych usług zdrowotnych, a także dostosowanie sieci szpitali do aktualnych potrzeb.

Drugim celem jest racjonalizacja tzw. piramidy opieki zdrowotnej, co oznacza przesunięcie części świadczeń z poziomu szpitalnego na niższe poziomy opieki, bliżej pacjenta.

Trzeci kierunek to wzmocnienie systemu nadzoru nad szpitalami, rozwój kompetencji kadry zarządzającej oraz promowanie stosowania nowoczesnych metod, narzędzi i systemów zarządzania w ochronie zdrowia.

Jakie zmiany przewiduje projekt ustawy?

Projektowane zmiany mają przynieść istotne przeobrażenia w organizacji opieki szpitalnej w Polsce. Kluczowym założeniem jest zracjonalizowanie i uelastycznienie sieci szpitali, co w praktyce oznacza koncentrację specjalistycznych świadczeń zabiegowych w ośrodkach dysponujących doświadczonymi, wysoko wykwalifikowanymi zespołami medycznymi. W efekcie ma zmniejszyć się liczba placówek utrzymujących stałą gotowość do udzielania pomocy w trybie ostrym.

Realizacja tego celu będzie możliwa dzięki kilku mechanizmom. Szpitale zyskają większą swobodę w modyfikowaniu sposobu wykonywania określonych procedur – w tym możliwość rezygnacji z realizacji wybranego profilu zabezpieczenia w dotychczasowej formule i zastąpienia go świadczeniami w innym trybie, na przykład jednodniowym. Ułatwione zostanie także przekształcanie oddziałów szpitalnych w oddziały opieki długoterminowej. Placówki pediatryczne będą mogły świadczyć nocną i świąteczną opiekę wyłącznie dzieciom, bez konieczności obejmowania opieką osób dorosłych.

W systemie pojawi się również nowa kategoria świadczeń gwarantowanych – usługi zdrowotne udzielane w powiatowych centrach zdrowia, które mają funkcjonować w miejscach pozbawionych szpitali. Centra te będą zapewniać całodobowy dostęp do świadczeń z zakresu chirurgii ogólnej i chorób wewnętrznych oraz do transportu sanitarnego umożliwiającego przekazanie pacjenta do szpitala, jeśli konieczne będzie leczenie stacjonarne. Ponadto reforma zakłada rozszerzenie katalogu świadczeń dostępnych bez skierowania, m.in. do lekarza medycyny sportowej czy psychologa, a także łatwiejszy dostęp do konsultacji okulistycznych. Zmiany obejmują też lepszą wycenę świadczeń ambulatoryjnych, szczególnie w grupach zabiegowych – co już znajduje odzwierciedlenie w projektach zarządzeń prezesa NFZ.

Drugim filarem reformy jest wdrożenie rozwiązań sprzyjających konsolidacji podmiotów leczniczych oraz wzmocnieniu nadzoru nad opracowywaniem i realizacją programów naprawczych. Związki jednostek samorządu terytorialnego będą mogły tworzyć i prowadzić SPZOZ-y, spółki kapitałowe oraz jednostki budżetowe. Możliwe stanie się także łączenie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej mających różnych podmiotów tworzących. Nowe przepisy określą szczegółowe zasady przygotowywania i zatwierdzania programów naprawczych w SPZOZ-ach ze stratą netto – obejmując tym obowiązkiem również spółki kapitałowe z większościowym udziałem podmiotów publicznych oraz instytuty badawcze.

Dodatkowo poszerzone zostaną kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która – na polecenie ministra zdrowia – będzie mogła analizować realizację programów naprawczych, a także restrukturyzację i konsolidację podmiotów wdrażających te programy.

Czego brakuje w projekcie reformy szpitali?

Wśród proponowanych zmian brakuje przede wszystkim konkretnych rozwiązań finansowych. Projekt ustawy nie wskazuje mechanizmów, które pozwoliłyby na systemowe zmniejszenie rosnącego zadłużenia szpitali, szczególnie tych powiatowych. Bez takich narzędzi trudno będzie przerwać spiralę zobowiązań, która w wielu przypadkach zagraża bieżącemu funkcjonowaniu placówek i może prowadzić do ograniczenia dostępności świadczeń.

Kolejnym istotnym brakiem są „twarde” instrumenty prawne, które nakładałyby na podmioty tworzące bezwzględny obowiązek podejmowania radykalnych działań naprawczych. Obecny projekt w dużej mierze pozostawia decyzję o wprowadzaniu zmian w gestii samorządów i organów prowadzących, co w praktyce może oznaczać odkładanie trudnych decyzji na później lub unikanie ich z powodów politycznych.

Nie przewidziano również realnych ram czasowych dla wdrażania poszczególnych rozwiązań oraz osiągania zakładanych rezultatów. Brak harmonogramu działań zwiększa ryzyko rozciągnięcia procesu reformy na wiele lat, co może osłabić jej skuteczność, a w niektórych obszarach całkowicie uniemożliwić osiągnięcie celów zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy.

Czy szpitale powiatowe przetrwają do efektów zmian?

Brak jasno określonych ram czasowych dla wdrożenia poszczególnych rozwiązań stwarza ryzyko, że realizacja reformy będzie nadmiernie rozciągnięta w czasie. W praktyce może to oznaczać, że kolejne etapy będą wdrażane powoli, a niekiedy jedynie pozornie, bez realnego wpływu na poprawę sytuacji w systemie ochrony zdrowia.

Takie opóźnienia mogą szczególnie dotknąć szpitale powiatowe, które już dziś borykają się z narastającym zadłużeniem. Jeżeli tempo zmian będzie zbyt wolne, zobowiązania tych placówek mogą osiągnąć poziom uniemożliwiający dalsze funkcjonowanie, prowadząc do ograniczenia lub całkowitego wstrzymania udzielania świadczeń.

W efekcie brak harmonogramu działań nie tylko podważa skuteczność reformy, ale także zwiększa ryzyko pogłębienia kryzysu w najbardziej wrażliwych segmentach systemu szpitalnictwa.

Jakie zagrożenia budzą największe obawy?

Planowana reforma szpitali budzi liczne obawy zarówno wśród osób zarządzających placówkami medycznymi, jak i w samorządach oraz lokalnych społecznościach. W tle pojawia się również pytanie, czy w dynamicznej sytuacji politycznej prezydent zdecyduje się na jego podpisanie.

Niepewność dotyczy także determinacji podmiotów tworzących, zwłaszcza samorządów, do podejmowania odważnych i długofalowych działań. W praktyce ich perspektywa decyzyjna jest często ograniczona do okresów między wyborami, a reforma wymaga trudnych i niepopularnych decyzji, których efekty będą widoczne dopiero po latach.

Dodatkowym źródłem niepokoju jest możliwa reakcja wierzycieli – dostawców sprzętu, leków i usług – którzy mogą obawiać się, że proces restrukturyzacji posłuży jako pretekst do opóźniania lub unikania spłaty zobowiązań. Istnieje też ryzyko, że reforma, wprowadzana już z opóźnieniem i oparta na miękkich, częściowo dobrowolnych mechanizmach, będzie realizowana powoli i nieefektywnie. W takim scenariuszu środki z Krajowego Planu Odbudowy mogłyby zostać niewykorzystane, co byłoby poważną stratą finansową i kolejnym ciosem dla i tak przeciążonego systemu opieki zdrowotnej.

Anna Karkut