- Lekarze oraz inni pracownicy ochrony zdrowia często podejmują interwencje w stosunku do osób agresywnych, a także pozostających pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
- Personel medyczny jest szczególnie narażony na agresywne zachowania pacjentów i ich rodzin. Takim zachowaniem może być przemoc słowna czy nawet fizyczna.
- Ustawodawca zauważył to ryzyko. Dlatego w niektórych sytuacjach objął personel medyczny mocniejszą ochroną prawną, przynależną funkcjonariuszom publicznym. Sprawdź, kto korzysta ze wzmożonej ochrony prawnej.
- Czytaj więcej na temat zasad udzielania świadczeń zdrowotnych pacjentom w SerwisZOZ.pl»
Lekarze oraz inni pracownicy ochrony zdrowia w swojej pracy bezpośrednio stykają się z pacjentami, a także ich rodzinami. Niejednokrotnie zmuszeni są informować o złych rokowaniach czy śmierci osoby najbliższej. Często podejmują interwencje w stosunku do osób agresywnych oraz pozostających pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
Personel medyczny jest szczególnie narażony na agresywne zachowania pacjentów i ich rodzin. Takim zachowaniem może być przemoc słowna czy nawet fizyczna. Brutalny atak, do którego doszło 29 kwietnia 2025 r. w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, unaocznił, jak realne jest to zagrożenie. Lekarz został tam śmiertelnie zaatakowany przez pacjenta niezadowolonego z leczenia – podczas trwającego badania innej osoby. Tragedia ta poruszyła całe środowisko medyczne i zwróciła uwagę opinii publicznej na pilną potrzebę wzmocnienia ochrony osób wykonujących zawody medyczne.
Ustawodawca już wcześniej w niektórych sytuacjach objął personel medyczny mocniejszą ochroną prawną, przynależną funkcjonariuszom publicznym. Jednak tragiczne wydarzenia, takie jak atak w krakowskim szpitalu, pokazują, że obecne regulacje są niewystarczające i wymagają pilnego wzmocnienia – zarówno w zakresie przepisów, jak i realnych mechanizmów zapewnienia bezpieczeństwa personelu medycznego w codziennej pracy.
Kto korzysta ze wzmożonej ochrony prawnej
Przepisy ustaw regulujących sposób wykonywania poszczególnych zawodów medycznych określają, na jakich warunkach personel korzysta z ochrony prawnej właściwej dla funkcjonariuszy publicznych. Zgodnie z art. 44 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ochrona taka przysługuje lekarzowi oraz lekarzowi dentyście, który wykonuje czynności w ramach świadczeń pomocy doraźnej lub w przypadku, o którym mowa w art. 30 tej ustawy.
Na podstawie tego przepisu w pierwszej kolejności chronieni są lekarze wykonujący świadczenia medyczne w jednostkach ochrony zdrowia. Przez odesłanie do art. 30 ustawy ochroną objęto również lekarzy, którzy pomagają w ramach powszechnego lekarskiego obowiązku udzielenia pomocy medycznej.
Z ochrony prawnej należnej funkcjonariuszom publicznym korzystają również pielęgniarki i położne na mocy art. 11 ust. 2 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Przepis ten określa, że z ochrony takiej skorzystać mogą, jeśli do zachowania przestępnego dojdzie podczas i w związku z wykonywaniem czynności polegających na udzielaniu świadczeń zdrowotnych wymienionych w ustawie.
Jak wynika z art. 5 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych korzysta również osoba udzielająca pierwszej pomocy, kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz podejmująca medyczne czynności ratunkowe. Zastosowanie wzmożonej ochrony prawnej w stosunku do ratowników medycznych jest szczególnie istotne. Są oni bowiem silnie narażeni na agresję słowną i fizyczną ze strony pacjentów i osób trzecich.
Kiedy można skorzystać ze wzmożonej ochrony prawnej
Ustawy zawodowe, określając warunki skorzystania ze wzmożonej ochrony prawnej, posługują się różnymi sformułowaniami. Z tych przepisów wynika, że osobom wykonującym wskazane zawody medyczne „przysługuje ochrona”, czy „korzystają z ochrony” należnej funkcjonariuszom publicznym.
Niemniej z przepisów prawa karnego, do których stosowania odsyłają wskazane przepisy można wywieść, że – aby skorzystać ze wzmożonej ochrony prawnej – konieczne jest dopuszczenie się przez sprawcę przestępstwa podczas i w związku z wykonywaniem przez osobę czynności określonych w ustawie.
Przesłanki te ujęto w formie koniunkcji, co oznacza, że aby doszło do przestępstwa wobec lekarza, muszą być zrealizowane dwa warunki jednocześnie. Stosunkowo łatwe jest wskazanie, kiedy do popełnienia przestępstwa dochodzi podczas udzielania pomocy medycznej. Przesłanka ta wskazuje na konieczność zaistnienia związku czasowego między danym zachowaniem, a wykonywaniem interwencji medycznej.
W przypadku, w którym pacjent znieważy lekarza w czasie informowania o diagnozie, lekarz skorzysta z ochrony prawnej, jak funkcjonariusz publiczny. Jeśli natomiast pacjent przy okazji spoliczkuje lekarza po roku od wykonania operacji, nie będzie można mówić o istnieniu związku czasowego między operacją a zachowaniem przestępnym.
Ponadto, aby skorzystać ze wzmożonej ochrony prawnej do przestępstwa, musi dojść w związku z wykonywaniem świadczeń medycznych. Na przykład ratownik medyczny skorzysta z ochrony prawnej właściwej dla funkcjonariuszy publicznych, jeśli w trakcie transportowania pacjenta do karetki uderzy go jeden z członków jego rodziny. Natomiast jeżeli skierowany będzie na interwencję do swojego sąsiada, który nie darzy go wielką sympatią, a przy okazji sąsiad go uderzy, żeby wyjaśnić dawne sąsiedzkie animozje, zachowanie takie nie będzie miało związku z czynnościami ratunkowymi.
Brak objęcia danych zachowań ochroną właściwą dla funkcjonariuszy publicznych nie oznacza, że takie zachowania nie są przestępstwami. Niemniej odmienna będzie kwalifikacja prawna takich zachowań jako zagrożenie karne czy tryb ścigania.
Przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom publicznym
Ustawodawca, przewidując wzmożoną ochronę prawną funkcjonariuszy publicznych, miał na uwadze szczególną rolę takich osób w kształtowaniu porządku publicznego.
W przypadku osób wykonujących zawody medyczne ochrona przed szkodliwymi działaniami ze strony pacjentów wynika również z uwzględnienia dobra pacjentów.
Klasycznymi przykładami przestępstw przeciwko czci i godności są dwa przestępstwa: znieważenia i zniesławienia. Chociaż na gruncie języka potocznego wyrażenia te traktowane są często jako synonimy, to w prawie karnym określają one różne przestępstwa.
Najogólniej ujmując, przestępstwa znieważenia dopuszcza się osoba, która obraża słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe lub dokonuje obraźliwego gestu. Natomiast zniesławienie polega na pomówieniu innej osoby, na przykład o to, że nie ma kwalifikacji do wykonywania danego zawodu.
Surowszą odpowiedzialność karną właściwą dla funkcjonariuszy – a więc i osób wykonujących zawody medyczne – ustawa przewiduje tylko w przypadku przestępstwa znieważenia. Zagrożenie karne zniesławienia nie jest uzależnione od statusu funkcjonariusza publicznego.
Kolejnym z przestępstw przeciwko czci, które zagrożone jest wyższą sankcją karną w przypadku działania na niekorzyść funkcjonariusza, jest naruszenie nietykalności cielesnej. Będzie to zachowanie, które nie wyrządza wyraźnego uszczerbku na zdrowiu, lecz stanowi niedozwoloną ingerencję w sferę cielesną innej osoby. Może to być na przykład popchnięcie, delikatne uderzenie lub spoliczkowanie (to ostanie może również stanowić znieważenie).
Przestępstwem, które można popełnić na funkcjonariuszu publicznym, jest również czynna napaść.
Konsekwencje wzmożonej ochrony prawnej
Objęcie wzmożoną ochroną prawną ma istotne konsekwencje na gruncie prawa i procesu karnego. Przestępstwa te zagrożone są surowszą odpowiedzialności karną.
Na przykład za znieważenie funkcjonariusza publicznego grozi kara pozbawienia wolności do roku, a w normalnym przypadku tylko kara grzywny lub ograniczenia wolności.
Ponadto wszystkie przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom ścigane są z oskarżenia publicznego, a nie z oskarżenia prywatnego.
Oznacza to, że jeśli lekarz zawiadomi organy ścigania o przestępstwie, to prokuratura i policja powinny same poprowadzić postępowanie i wnieść akt oskarżenia do sądu.
Marcin Klonowski