REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA

Minister zdrowia Izabela Leszczyna, mimo wcześniejszych zastrzeżeń, poparła projekt. Jak tłumaczyła, uzyskała zapewnienie od ministra finansów i premiera, że całość ubytku zostanie pokryta z budżetu państwa.
– NFZ nie straci ani jednej złotówki. Dostałam zapewnienie, że brakujące 5 mld zł zostanie skompensowane – zapewniła. Na pytanie, z jakich środków budżetowych będą pochodzić te pieniądze, odpowiedziała, że decyzja należy do ministra finansów.
Naczelna Izba Lekarska (NIL) ostrzega, że obniżenie składki bez jednoznacznego wskazania źródeł finansowania może osłabić system ochrony zdrowia. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski, domaga się pilnego przedstawienia mechanizmów, które zapewnią ciągłość finansowania leczenia.
– To decyzja polityczna, która może realnie wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów. Domagamy się natychmiastowego wskazania źródeł finansowania, które zagwarantują prawidłowe funkcjonowanie systemu – komentuje.
Podobne obawy wyraża Mariusz Trojanowski z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych. Według jego szacunków w 2024 roku potrzeby NFZ mogą wzrosnąć o co najmniej 24 mld zł – nie tylko z powodu reformy składki, ale także ze względu na inne rosnące koszty leczenia.
Prezes Łukasz Jankowski krytycznie odniósł się do faktu, że decyzja zapadła tuż przed wyborami prezydenckimi. Zwrócił uwagę na rozbieżność między deklaracjami polityków a ich działaniami:
– Deklarują troskę o system ochrony zdrowia, a jednocześnie podejmują decyzje, które go osłabiają – podkreśla.
Według NIL skutki reformy mogą być długofalowe i dotknąć również samych przedsiębiorców, gdy znajdą się po drugiej stronie systemu, jako pacjenci.

Zespół redakcyjny portalu „SerwisZOZ.pl – Zarządzanie w Ochronie Zdrowia” i czasopisma „Zarządzanie Placówką Medyczną” dla zarządzających w ochronie zdrowia