Czy oglądanie darmowej telewizji to prawo pacjenta

/appFiles/site_102/images/autor/PwATKZCp7qLYn2y.jpeg

Autor: Aneta Naworska

Dodano: 29 marca 2017

Czy oglądanie darmowej telewizji to prawo pacjenta

Wczoraj większość mediów obiegła wiadomość o tym, że w szpitalu w Bydgoszczy usunięto z sal dziecięcych telewizory. Do poniedziałku najmłodsi pacjenci mogli oglądać bajki za darmo, teraz nie jest już to możliwe.

Rozumiem głosy potępienia, która rozbrzmiewają zewsząd, począwszy od rodziców, przez ofiarodawców, którzy kupili te telewizory a skończywszy na Rzeczniku Praw Pacjenta.

Zgadzam się, że jest sytuacja karygodna, nie do przyjęcia zwłaszcza, że chodzi o to aby, bajki mogły oglądać dzieci przebywające na oddziale onkologicznym.

W mojej ocenie te telewizory szybko powrócą na szpitalne sale. O sprawie zrobiło się tak głośno, że zapewne dyrekcja bydgoskiego szpitala wycofa się z umowy z firmą, która dostarczyła nowe telewizory, chyba że chodzi o … i tu Państwo sami dokończcie to zdanie.

Abstrahując od tego, że to dzieci, że oddział onkologiczny, że telewizory były darowane, to mnie zastanawia jedno: Czy dostęp do bezpłatnej telewizji jest prawem pacjenta?

W mojej ocenie nie.

Pacjenci zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta mają prawo do … i tu otwiera się długa lista praw. A, że katalog praw pacjenta jest katalogiem otwartym, to tak naprawdę wszystko, co pacjent, a za nim Rzecznik uzna za prawo pacjenta, może nim być.

Warto poczytać raporty Rzecznika umieszczone na jego stronie internetowej. Są one w mojej ocenie, bardzo cennym źródłem informacji o tym, co może być uznane za prawo pacjenta, które niechcący możemy naruszyć.

Moim ulubionym naruszeniem praw pacjenta, z którym spotkałam się w swojej praktyce zawodowej jest uznanie przez Rzecznika za naruszenie praw pacjenta tego, że: „posiłki podawane w szpitalu są często chłodne i niesmaczne.”

Mając na uwadze wspomniane „prawo pacjenta do smacznych posiłków”, nie jestem przekonana o tym, czy Rzecznik Praw Pacjenta nie uzna braku dostępu do darmowej telewizji za kolejne naruszenie praw pacjenta i to być może nawet zbiorowe.

Podstawowym prawem pacjenta jest prawo do świadczeń zdrowotnych i to prawo, w mojej ocenie ma priorytet nad wszystkimi innymi prawami, przywilejami czy uprawnieniami nadanymi pacjentom przez przepisy czy Rzecznika Praw Pacjenta.

Wiele rzeczy jest ważnych, każdy pacjent powinien być traktowany przez personel medyczny dobrze, z dołożeniem należytej staranności (jak mówią prawnicy). Niemniej patrząc na cały system ochrony zdrowia trudno powiedzieć, że funkcjonuje on dobrze.

W idealnej sytuacji finansowej w polskich szpitalach mielibyśmy darmowe telewizory w każdej sali, a pielęgniarki nie zgłaszałyby żadnych roszczeń finansowych i były docenianym zawodem medycznym.

U nas tak nie jest i jeszcze przez długi czas nie będzie. Może warto więc zastanowić się na całościową sytuacją i spróbować temu zaradzić.

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta w 2015 r. zatrudniało 134 osoby a jego budżet wynosił 12.850.000 zł. Może o kilka milionów za dużo skoro Rzecznicy tracą czas na wystąpienia telewizyjne czy inne (nie wiem czy potrzebne) rzeczy związane z PR-em samego biura.

Sytuacje, gdy Rzecznik Praw Pacjenta występuje w sądzie w imieniu pacjenta na prawach prokuratora są niezmiernie rzadkie i tak naprawdę można je policzyć na palcach jednej ręki. Zaś każde doniesienie medialne, w którym pojawia się słowa „pacjent” i „ prawo” natychmiast staje się przyczynkiem do tego aby biuro Rzecznika o sobie przypomniało.

Z jednej strony jest to zapewne potrzebne, ma duży walor edukacyjny, ale powoduje też niezrozumienie i falę kolejnych, w wielu przypadkach niezasadnych, skarg pacjentów.

Wracając do „bydgoskich telewizorów” to sprawa nie jest prosta. W mojej ocenie usunięcie telewizorów nie jest naruszeniem praw pacjenta. Cytując za Rzecznikiem Praw Pacjenta, który wypowiadał się dziś rano w TVN24, „nie ma w ustawie takiego prawa jak prawo do darmowej telewizji”. Niemniej jest coś takiego, jak prawa nabyte. W tym przypadku powinno się co prawda mówić o nabytym uprawnieniu, i tym samym te darmowe telewizory powinny w szpitalu pozostać.

Skoro darmowa telewizja funkcjonowała w bydgoskim szpitalu, to dlaczego teraz ma jej nie być?

Może dyrekcja szpitala zna odpowiedź na to pytanie, ja nie znam chyba, że chodzi o …

Autor: Aneta Naworska prawa pacjenta, szpital
Słowa kluczowe:
prawa pacjenta

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »
Umowy terminowe
Szkolenie otwarte Ochrona zdrowia

Elektroniczna dokumentacja medyczna i e-ZLA w 2018 i 2019 roku

Warszawa 26.września.2018

Elektroniczna dokumentacja medyczna

Czytaj więcej   »

Spis treści Czytaj e-wydanie