Nowa forma prowadzenia zamówień publicznych

/appFiles/site_102/images/autor/ftsWUe9NvJkrLSb.jpeg

Autor: Marek Stebnicki

Dodano: 16 maja 2017

Komunikacja między zamawiającym i oferentami odbywać się będzie za pomocą środków komunikacji elektronicznej – tak przewiduje ubiegłoroczna nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych. Nowa forma prowadzenia postępowań będzie wprowadzona dwuetapowo. Pierwszy etap od kwietnia br. objął centralnych zamawiających (jednostki rządowe, samorządowe).

Pozostałe instytucje i potencjalni oferenci mają czas do 18 kwietnia 2018 r. To wielka rewolucja w dotychczasowym prowadzeniu procedur przetargowych. Zamówienia publiczne długo czekały w kolejce legislacyjnej na ten krok. Nowa forma prowadzenia postępowań pozwala na zaoszczędzenie czasu i pieniędzy. Poważnie ograniczy zużycie papieru i tonerów do drukarek. Zniknie także problem niedostarczenia przez firmy kurierskie ofert przed terminem składania. Wydatnie ograniczone zostaną koszty wysyłek. Sprawnie wprowadzona nowelizacja, poparta jasnymi rozwiązaniami i szczegółowymi zasadami sporządzania ofert w wersji elektronicznej, będzie korzystna dla całego rynku. Nie ma więc sensu rozważać nad czymś, co jest nieuniknione i jest znakiem naszych czasów.

Podczas wielokrotnych dyskusji w szpitalach zawsze słychać jeden argument – my nie jesteśmy przygotowani na taką rewolucję. I zgadzają się z tym również oferenci. Ale jak przechodziliśmy na przykład z papierowych przelewów bankowych wypełnianych ręcznie na bankowość elektroniczną, też nie byliśmy na to przygotowani. A czy dzisiaj ktoś sobie wyobraża ręczne wypisywanie druków?

Wydaje się, że dobrze zrobiono wprowadzając dwa etapy. Wiele problemów technicznych, informatycznych związanych z nowelizacją, zostanie rozwiązanych na poziomie instytucji centralnych.

Unikniemy w ten sposób sytuacji, w których zamawiający lub wykonawca zostaną sparaliżowani z przyczyn technicznych. Nowy sposób komunikacji będzie skuteczny i pożyteczny pod warunkiem, że będzie powszechny. Musi opierać się na urządzeniach i programach ogólnie dostępnych i stosowanych albo udostępnionych zainteresowanym. W przeciwnym razie może dojść do ograniczenia liczby oferentów. Szczególnie dotyczy to małych i mniej zasobnych firm, których nie będzie stać na dodatkowe zakupy specjalistycznego sprzętu i oprogramowania. Wiele wyzwań czeka zamawiających i chociaż został jeszcze rok do wdrożenia zmian, to tak naprawdę czasu jest niewiele. Słyszymy głosy, że nie ma się co nad tym zastanawiać, bo termin zostanie i tak przesunięty, a potem jeszcze raz itd. Niestety, już w przypadku wprowadzania wielu kluczowych zmian tak było.

Z drugiej strony lepiej przesunąć termin wprowadzenia niedopracowanego projektu niż potem ustanawiać dodatkowe okresy przejściowe. To właśnie tworzy chaos. Wszyscy, zarówno potencjalni zamawiający, jak i oferenci, czekają na konkretne szczegóły pozwalające przygotować się do nowych zasad. Będzie trudno zdążyć w ciągu roku z tym wdrożeniem, chyba że prace nad konkretnymi rozwiązaniami ruszą ostro do przodu. Trzymajmy za to kciuki!

Autor: Marek Stebnicki, prezes zarządu, ZARYS International Group

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »