wywiad

Jarosław Fedorowski

Jarosław Fedorowski: Jak skuteczniej walczyć z pandemią koronawirusa

Koncepcja szpitali tymczasowych wynika z dynamiki rozwoju pandemii. Są wyraźne zalecenia, aby relokować pacjentów, tworzyć dodatkowe miejsca, odciążyć zatłoczone szpitale. To, co obecnie niezmiernie istotne, to konieczność rozważenia roli szpitala tymczasowego w odniesieniu do sytuacji epidemicznej na terenie konkretnej aglomeracji. Rozmowa z prof. JAROSŁAWEM J. FEDOROWSKIM, prezesem Polskiej Federacji Szpitali.

Jednym z postulatów dyrektorów placówek zrzeszonych w Polskiej Federacji Szpitali jest stworzenie centrów koordynacji ruchu pacjentów z COVID-19, bazując na współpracy z centralami kryzysowymi przy urzędach wojewódzkich. Na czym miałaby polegać taka działalność?

Nasza propozycja polega na poszerzeniu formuły sztabów kryzysowych przy wojewodach przez stworzenie centrów zarządczo-koordynujących. Ich pracownicy w rzeczywistym czasie – wsparci systemem informatycznym – mogliby monitorować dostępne zasoby łóżkowe, ale także ruch pacjentów między różnymi poziomami opieki.

Wraz z partnerem, firmą Transition Technology, stworzyliśmy architekturę systemu informatycznego. W olbrzymim skrócie – wygląda to jak elektroniczna rezerwacja miejsc w samolotach czy pociągach, pozwalając na szybką wizualizację aktualnie dostępnych miejsc w konkretnych szpitalach, na konkretnych oddziałach.

Nasz postulat obejmował również pomysł stworzenia centrum transferu pacjentów, aby lekarz nie musiał tracić czasu na szukanie wolnego miejsca dla pacjenta dzwoniąc po szpitalach. Umożliwiałoby to po diagnozie skontaktowanie pacjenta, za pośrednictwem centrum, ze szpitalem, gdzie docelowo będzie przyjęty. Chociaż przy wojewodach istnieją obecnie sztaby kryzysowe, to nie jest to interaktywna baza, jaką proponowaliśmy.

Baza mogłaby być zasilana danymi ze szpitali tymczasowych, natomiast sala komputerowa powinna być prawdziwym centrum dowodzenia czy zarządzania systemem w czasie pandemii. Tymczasem wciąż mamy do czynienia z tradycyjnym sposobem zarządzania, bazującym na łączności telefonicznej czy e-mailowej.

Andrzej Romańczuk

Andrzej Romańczuk: Otrzymaliśmy respiratory z Niemiec

Starosta włodawski zaangażował się w pomoc szpitalowi powiatowemu w zakresie pozyskania sprzętu do leczenia pacjentów z COVID-19. To przykład dobrej współpracy na linii organ założycielski – dyrekcja – mów Andrzej Romańczuk, starosta włodawski, przedstawiciel organu założycielskiego SPZOZ we Włodawie.

Pana inicjatywa – prośba i otrzymana pomoc z Niemiec – spotkała się z szerokim odzewem, nie tylko ze strony mediów, lecz także samorządów, które – podobnie jak Starostwo Powiatowe i SPZOZ we Włodawie – borykają się z bieżącymi problemami z pozyskaniem odpowiedniego sprzętu i środków ochrony. Kolejne samorządy regionalne i lokalne, a także dyrekcje konkretnych placówek medycznych apelują o pomoc do partnerskich landów niemieckich lub pisząc pisma do konsulatów niemieckich w Polsce, np. w Krakowie. Czy spodziewał się Pan takiego zainteresowania nie tylko problemem SPZOZ we Włodawie, lecz także zasięgiem podjętej inicjatywy?

Oczywiście, że nie. Natomiast przyznam, że byłem zaskoczony – i co jasne, bardzo wdzięczny – gdy SPZOZ otrzymał konkretną pomoc od wojewody lubelskiego, Ministerstwa Zdrowia i Agencji Rezerw Materiałowych. Dzięki dotacji 1,5 mln zł od wojewody lubelskiego udało się naprawić tlenociąg, z kolei 1,8 mln zł z Ministerstwa Zdrowia pomogło w wyposażeniu szpitala – części przeznaczonej na oddział covidowy – w niezbędny sprzęt, w tym aparaty RTG i EKG. Agencja Rezerw Materiałowych przekazała nam respiratory – na początek lutego SPZOZ jest dobrze wyposażony, co pozwala nam w miarę spokojnie realizować świadczenia medyczne, zarówno dla pacjentów covidowych, jak i tych, którzy wymagają pomocy z powodu innych schorzeń.

Pacjenci SPZOZ we Włodawie są bezpieczni, natomiast personel medyczny, zwłaszcza na „pierwszej linii frontu” musi być wyposażony w środki ochrony osobistej. Jak udaje się zapewnić właściwe warunki pracy dla pracowników szpitala?

Na początku pandemii wszystkiego brakowało, teraz mamy odpowiednie zasoby, co pozwala spokojniej patrzeć w najbliższą przyszłość. Przy okazji chciałbym wspomnieć, że powiat włodawski, gdy mieliśmy do czynienia z rozwojem pierwszej fali epidemii, przeznaczył środki finansowe na zakup testów przesiewowych dla pracowników szpitala – testowanie było wówczas koniecznością.

Dziś jest szansa na ochronę dzięki szczepieniu personelu medycznego. Ale oczywiście środki ochrony osobistej i zabezpieczenie w postaci reżimu sanitarnego są bezwzględnie konieczne także w sytuacji, gdy personel szpitala przyjmie już obie dawki szczepionki.

Właściwe warunki pracy to także komfort psychiczny pracowników. Czy jest możliwość wsparcia psychologicznego dla medyków pracujących na oddziale covidowym?

Trzy lata temu utworzyliśmy we Włodawie Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego, którego celem jest pomoc w sytuacjach kryzysu psychicznego dla wszystkich potrzebujących, także personelu SP ZOZ. W czasie pierwszej i kolejnej fali pandemii Centrum prowadziło swoją działalność, oczywiście w warunkach bezpiecznych dla pacjentów oraz pracowników, świadcząc porady online. Podobnie jest obecnie.

Zdajemy sobie sprawę, jako starostwo, ze znaczenia dobrostanu psychicznego zarówno dla personelu medycznego, jak i stanu zdrowia pacjentów oraz ich rodzin. Dlatego zapewniamy stałe dyżury pracowników Centrum Zdrowia Psychicznego także w obecnym, trudnym czasie.

Agnieszka Kister

Agnieszka Kister: E-zdrowie rozwija się bardzo dynamicznie

E-rozwiązania są niezbędne w systemie ochrony zdrowia. Pokazała to m.in. epidemia wirusa SARS-CoV-2. Bez e-recepty, e-wizyty i teleporady oraz aplikacji Internetowe Konto Pacjenta czy gabinet.gov.pl system ochrony zdrowia nie byłby w stanie funkcjonować – rozmowa z Agnieszką Kister, dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Od 8 stycznia 2021 r. wszyscy lekarze są zobligowani do wystawiania e-skierowania. Jak Pani ocenia przygotowanie do pełnego wdrożenia kolejnej e-usługi w polskim systemie ochrony zdrowia, po e-recepcie?

Obecnie jesteśmy na etapie wdrażania e-skierowania na terenie całego kraju. W każdym tygodniu do systemu podłącza się około 140 nowych podmiotów. W tej chwili ponad połowa podmiotów medycznych jest już gotowa do jego obsługi, a w niektórych województwach ta wartość sięga nawet 70%. Do połowy listopada ponad 33 tys. lekarzy wystawiło już ponad 3,5 mln e-skierowań. W skali kraju średnio dziennie wystawianych jest dziś około 30 tys. e-skierowań, natomiast na początku października notowane były rekordowe liczby nowych e-skierowań – nawet 50 tys. dziennie. Stan pandemii bez wątpienia uświadomił, zarówno pacjentom, jak i środowisku medycznemu, nie tylko zalety płynące z e-rozwiązań, lecz także ich niezbędność w systemie ochrony zdrowia. Bez e-recepty, e-wizyty i teleporady oraz aplikacji: Internetowe Konto Pacjenta, gabinet.gov.pl, system ochrony zdrowia nie byłby w stanie funkcjonować. Także e-skierowanie świetnie się sprawdziło. Dzięki niemu można skierować pacjenta w trakcie teleporady na kolejną wizytę czy badanie oraz zdalnie się rejestrować. Sytuacja związana z pandemią koronawirusa przyczyniła się do tego, że do wdrażania i korzystania z e-skierowania nikogo już nie trzeba przekonywać ani namawiać.

Slawomir Wysocki

Sławomir Wysocki: Jak zorganizować pracę placówki w czasie pandemii COVID-19

Odpowiednia organizacja pracy może zabezpieczyć personel i pacjentów przed rozprzestrzenianiem się COVID-19. Pacjent powinien np. przed przyjęciem odpowiadać na pytania ankietowe zadawane przez wideodomofon. Jeśli jest jakiekolwiek podejrzenie, że może być zakażony COVID-19, jest kierowany do zakaźnej izby przyjęć. Jak zarządzać szpitalem w okresie epidemii – mówi Sławomir Wysocki, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy.

Ryzyko związane z możliwością pojawienia się pacjenta zakażonego wciąż istnieje. W jaki sposób dyrekcja zabezpiecza lekarzy i personel medyczny, ale także pacjentów przed ewentualnym pojawieniem się COVID-19?

Naszym zabezpieczeniem ma być odpowiednia organizacja pracy i stworzenie łóżek izolacyjnych. Dodatkowo z kontenerów modułowych stojących przy szpitalu stworzono zakaźną izbę przyjęć. Pacjent, który przychodzi do szpitala, jeszcze przed drzwiami do izby przyjęć odpowiada na pytania ankietowe – przy czym pytania zadawane są przez wideodomofon. Tam lekarz zbiera wywiad. Jeśli jest jakiekolwiek podejrzenie, że pacjent może być zakażony COVID-19, kierowany jest do kontenerów modułowych, czyli zakaźnej izby przyjęć, a następnie do sali izolacyjnej. A jeśli w wywiadzie podczas przyjęcia jest wszystko w porządku, to pacjent wchodzi na tzw. czystą izbę przyjęć i dalej jest kierowany na oddział. Warto wspomnieć, że wszyscy pacjenci mają pobierany wymaz.

Skontakuj się z Centrum Obsługi Klienta: 22 518 29 29 (Poniedziałek-Piątek: 8:00 - 16:00).

wiper-pixel