Kooperatywy medyczne pomysłem na biznes

/appFiles/site_102/images/autor/QbI8aEOkKuLNwX0.jpeg

Autor: Marta Chalimoniuk-Nowak

Dodano: 19 marca 2014

Kooperatywy medyczne pomysłem na biznes

Ciekawym zjawiskiem, godnym uwagi, jest rozwój spółdzielczości medycznej na zachodzie Europy, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Model niepopularny w Polsce, kojarzony z dawnym ustrojem i działaniem nierynkowym, co jest sporym uproszczeniem. Czy warto deprecjonować ten model rozwoju działalności? I czy dzisiejsza spółdzielczość nie może mieć charakteru eksperckiego, a być raczej kojarzona z inicjatywami wykluczonych i bezrobotnych?

Jednym z ważnych trendów rozwoju spółdzielczości w Wielkiej Brytanii jest właśnie rozkwit kooperatyw medycznych i upowszechnienie spółdzielni o takim profilu działania. Oczywiście celem nadrzędnym jest tworzenie miejsc pracy, ale przykład brytyjski jest inspirujący – dziś funkcjonuje na Wyspach ponad 6000 spółdzielni, zrzeszających 14 milionów ludzi i tworzących 240 tysięcy miejsc pracy, o przychodach ponad 33 mld funtów rosnących stale - o 1,5% rocznie, czyli szybciej niż gospodarka Wielkiej Brytanii.

Zyskaj darmowy dostęp do portalu serwiszoz.pl. Gwarantujemy, że znajdziesz na nim odpowiedzi na nurtujące Cię pytania! Nic za to nie zapłacisz. Zarejestruj się. To zajmie tylko 15 sekund!>>

Niemal 1000 z nich współpracuje z krajowym systemem opieki zdrowotnej (czyli National Health System, NHS), a obserwatorzy dodają, że przyszłość brytyjskiej służby zdrowia należy właśnie do spółdzielczości, co może być z punktu widzenia polskiego lekarza co najmniej zaskakujące.

Obroty spółdzielni świadczących usługi medyczne przekraczają 600 mln funtów rocznie (np. Benenden Group z Yorku, z ponad wiekową tradycją). Pobierają od lat od członków te same opłaty (tygodniowe – 1,8 funta, od każdego bez względu na wiek), zapewniając im i ich rodzinom opiekę medyczną adekwatnie do potrzeb, uzupełniając państwowy system opieki zdrowotnej (np. w sytuacji, gdy pacjent – członek kooperatywy nie uzyska pomocy w swojej przychodni, albo kolejki do specjalisty są zbyt długie); fundusze spółdzielni są zagospodarowywane na opłacanie specjalistów znajdywanych jak najszybciej w newralgicznych sytuacjach. System działa bardzo sprawnie, a sama inicjatywa była wielokrotnie nagradzana.

Polskie realia

Spółdzielnie socjalne podlegają takim samym prawom jak przedsiębiorstwa (prawo pracy, podatkowe…), ale są dodatkowo uprzywilejowane, także w zakresie częściowego zwolnienia ze składek ZUS. Mogą też realizować zadania na rzecz administracji publicznej i ubiegać się o dotacje i granty, realizować programy, których w zakresie zdrowia nie brakuje (od funduszy norweskich po regionalne). Pomoc w rozpoczęciu działalności oferuje starosta poprzez urząd pracy (środki z Funduszu Pracy). Ponadto spółdzielnie mogą prowadzić działalność pożytku publicznego, ale nie staną się organizacjami pożytku publicznego, a także korzystać z pomocy wolontariuszy oraz z rocznej refundacji kosztów składek ubezpieczeniowych.

Polska spółdzielczość ma tradycje 198-letnie i ewoluuje z kolejnym ustrojem. W następstwie światowego kryzysu ekonomicznego ożyły pomysły na tworzenie takiego modelu biznesu – w różnych branżach, jednak w usługach medycznych nie widać pomysłów na działania kooperatywne. Zasady spółdzielczości –demokratyczna kontrola, system wewnętrznej edukacji członków czy konieczność włączania nowych osób, by młodzi ludzie mogli realizować własne świeże pomysły – stają się co prawda coraz bardziej atrakcyjne również dla wielu osób ambitnych i wykształconych, stawiających bardziej na rozwój kultury organizacyjnej i system wartości i wysokie normy etyczne w pracy zawodowej. Często spółdzielczość socjalna wyrasta z inicjatywy organizacji pozarządowych, stawiających sobie za cel integrację społeczną i rozwój rynku pracy. Ceni się kulturę pracy i relacje w między pracownikami, dalekie od rywalizacji o stanowiska, utrzymanie etatu czy walk o awans; wartością nadrzędną staje się poczucie bezpieczeństwa i tworzenia wspólnego dobra - pracy dla siebie i swojego środowiska, budując tradycję, co nie oznacza zamknięcia na innowacyjność, rozwój technologii i prowadzonych projektów. To od liderów zależy sukces i od doboru członków spółdzielni, jasnych zasad i konkretnych planów działania, ale i orientacji prorynkowej – dbałości o rentowność i rozwój działalności, w czym ów model nie różni się od większości firm.

Współpraca ze światem nauki i umiejętność skorzystania z dotacji unijnych otwiera spółdzielnie na działania na rzecz klientów, nawet z zagranicy. Od 10 lat można też skorzystać z możliwości przystąpienia do organizacji międzynarodowych (branżowych i ogólnospółdzielczych).

W Polsce istnieją takie spółdzielnie np. w Krakowie (Medyczna Spółdzielnia Pracy, powstała w 1991 r.) i 12 spółdzielni lekarzy (2 we Wrocławiu, pozostałe w Ostrołęce, Płocku, Bytomiu, Skierniewicach, Szczecinie, Bydgoszczy, Olsztynie, Legnicy i Łodzi).

Słowa kluczowe:
ochrona zdrowia

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »

Spis treści Czytaj e-wydanie