Kolejki do świadczeń zdrowotnych są coraz dłuższe

Nadal w wielu regionach brakuje lekarzy wybranych specjalności, a na leczenie osób nieuprawnionych i nieubezpieczonych wydano ponad 346 mln zł. Ponadto są tendencje pozytywne, m.in. zmniejszają się tzw. nadwykonania – wynika z najnowszego raportu NIK.

Według NIK w 2014 r. średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne wydłużył się, w porównaniu z 2013 r. NIK kontrolowała realizację zadań przez Narodowy Fundusz Zdrowia w 2014 r.

Z roku na rok zmniejsza się też kwota, której fundusz nie wykorzystał. W 2014 r. było to jednak blisko miliard dwieście mln zł. Według NIK w 2014 r. średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne wydłużył się, w porównaniu z 2013 r., we wszystkich badanych rodzajach świadczeń medycznych. Niechlubny prym wiodło według raportu pięć poradni ambulatoryjnych - okulistyka, tomografia komputerowa, kardiologia, chirurgia urazowo-ortopedyczna, neurologia - w tych przypadkach wzrost wyniósł od 21 proc. do blisko 35 proc.

Zyskaj darmowy dostęp do portalu serwiszoz.pl. Gwarantujemy, że znajdziesz na nim odpowiedzi na nurtujące Cię pytania! Nic za to nie zapłacisz. Zarejestruj się. To zajmie tylko 15 sekund!>>

Z raportu wynika, że widoczne były też znaczne różnice w dostępie do niektórych świadczeń pomiędzy poszczególnymi oddziałami wojewódzkimi NFZ; tylko w jednym oddziale NFZ zapewniono dostęp do wszystkich analizowanych świadczeń w lecznictwie szpitalnym. Z raportu wynika m.in., że czas oczekiwania na udzielenie świadczeń różnił się w zależności od województwa. „Średni rzeczywisty czas oczekiwania na udzielenie świadczeń, podawany w 2014 r. na stronach internetowych NFZ, stanowił jedynie orientacyjną miarę czasu oczekiwania dla pacjentów zapisujących się do danej placówki. Wybrany przez NFZ sposób obliczania podawanego średniego rzeczywistego czasu oczekiwania na udzielenie świadczeń powodował, że wartość informacyjna tych danych dla pacjenta była ograniczona” - zaznaczono w dokumencie.

Według kontrolerów średni czas oczekiwania na świadczenie, o jakim byli informowani pacjenci w chwili zapisu, wynosił: w poradniach okulistycznych - 88 dni, kardiologicznych - 106 dni, chirurgii urazowo-ortopedycznej - 60 dni, neurologicznych - 64 dni. Dane te różniły się od informacji podawanych przez NFZ, który wykazywał konieczność oczekiwania w poradniach okulistycznych 53 dni, w poradniach kardiologicznych 97 dni, na chirurgii urazowo-ortopedycznej 34 dni, a w poradniach neurologicznych 39 dni.

Z czego wynikały rozbieżności między czasem oczekiwania do wybranych poradni przekazanych przez NFZ, a informacjami o czasie oczekiwania uzyskanymi przez NIK od świadczeniodawców? Informacje, które ma NIK to przewidywany czas oczekiwania na udzielenie świadczeń, NFZ pozyskiwał natomiast informacje o tym, jak długo na świadczenie oczekiwały osoby już skreślone z listy z powodu wykonania świadczenia. Z raportu wynika także, że na terenie części województw w ogóle nie było lekarzy określonych specjalności; np. w zakresie immunologii klinicznej brakowało lekarzy w województwach: lubuskim, opolskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim; z kolei żaden geriatra nie udzielał świadczeń w ramach NFZ w woj. warmińsko-mazurskim.

Zdarzało się także, że pojedynczy specjaliści mieli pod opieką całe województwo. Np. w województwie lubelskim podpisano kontrakt z czterema ginekologami onkologicznymi, a w opolskim z jednym onkologiem/hematologiem dziecięcym. Kontrolerzy wskazują, że tylko w jednym województwie (pomorskim) zakontraktowano wszystkie osiem rodzajów analizowanych świadczeń zdrowotnych w lecznictwie szpitalnym. Pacjenci pozostałych 15 województw z części świadczeń, których nie zakontraktowano na ich terenie, musieli korzystać w innych regionach. „Wpływ na tę sytuację miały czynniki niezależne od NFZ, w tym przede wszystkim nierównomierne rozmieszczenie placówek zdrowia, sprzętu i wykwalifikowanych kadr medycznych na terenie kraju” - zaznaczono w raporcie.

Według NIK istnieje możliwość poprawy dostępu do świadczeń zdrowotnych w ramach środków, którymi NFZ obecnie już dysponuje. Pełne wykorzystanie środków przewidzianych w planie finansowym na świadczenia, a także poprawa narzędzi służących wykrywaniu nieprawidłowości pozwoliłyby, na skrócenie czasu oczekiwania na udzielenie poszczególnych świadczeń. W ostatnim zbadanym roku - 2014 - Fundusz nie wykorzystał blisko miliarda dwustu milionów zł przewidzianych w planie na pokrycie kosztów świadczeń" - zaznaczono w raporcie.

NIK zauważa, że niewykorzystywana przez Fundusz kwota z roku na rok maleje. Stosowane dotychczas przez Fundusz procedury i systemy informatyczne, w ocenie Najwyższej Izby Kontroli, nadal nie były wystarczająco skuteczne w eliminowaniu nieprawidłowości w rozliczaniu udzielonych świadczeń zdrowotnych oraz w ograniczaniu korzystania ze świadczeń przez osoby nieuprawnione. Jako przykład nieprawidłowości w rozliczeniach kontrolerzy NIK wskazali m.in. 274 przypadki wydatkowania przez Fundusz (w latach 2009-2014) środków na kilkukrotną ekstrakcję wyrostka robaczkowego lub pęcherzyka żółciowego u tego samego pacjenta oraz refundację w 2014 r. cen antybiotyku na podstawie ponad 33 tys. recept zrealizowanych po terminie ważności.

Wnioski z raportu NIK są dość przygnębiające i niepokojące. Niestety, ale rzeczywistość skrzeczy. Pytanie, czy uda się je poprawić, czy też kolejny raport NIK będzie zawierał podobne oby nie gorsze konkluzje.

Autor: Greta Kanownik
Słowa kluczowe:
NFZ

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »