Czy warto prowadzić dziennik dyżuru

/appFiles/site_102/images/autor/z387jKbqh4ZngyN.jpeg

Autor: Radosław Tymiński

Dodano:

Czy warto prowadzić dziennik dyżuru

Wielokrotnie pomagam lekarzom w sprawach, które trafiają na wokandę po dwóch, trzech a nawet czterech latach od wydarzeń, które je zainicjowały. Jest to spowodowane różnymi czynnikami, np. późniejszym zawiadomieniem odpowiedniej instytucji przez pacjenta lub jego rodzinę, oczekiwaniem na opinię biegłego sądowego czy problemami z przesłuchaniem świadków.

W przypadku spraw, które dotyczą wydarzeń sprzed wielu lat, największym problemem jest przypomnienie sobie przez lekarza tego, co się robiło i co się działo. Takie informacje mają ogromne znaczenie, ponieważ często mogą prowadzić do wniosku o braku winy lekarza. Czy istnieje więc sposób na przedstawienie dowodu, który pomoże nam w przypadku zaistnienia sporu sądowego po wielu latach?

Tak, jednym z takich dowodów może być dziennik dyżuru, czyli zwykły kalendarz, w którym lekarz zaznacza wszystkie swoje dyżury i wpisuje pod dniem, w którym miał dyżur, najważniejsze informacje z dyżuru: liczbę pacjentów, liczbę operacji, liczbę interwencji na SOR, liczbę konsultacji na innych oddziałach, sytuacje niezwykłe (przykładowo: 14 grudnia – dyżur: 17 pacjentów na oddziale, 4 operacje pilne z SOR, 1 reoperacja u pacjenta z powodu powikłań po appendektomii, 3 konsultacje na oddziale interny, 1 konsultacja na gastrologii, 2 konsultacje telefoniczne z lekarzami ze szpitala XY). 

Dlaczego taki dziennik ma istotne znaczenie? Przede wszystkim w naturze ludzkiej leży zapominanie. Po kilku latach trudno sobie przypomnieć, co dokładnie działo się na dyżurze. A wymienione wyżej informacje mogą nam bardzo pomóc. Po pierwsze, dziennik taki ma – przede wszystkim – dać nam (obrońcy i lekarzowi, którego dotyczy sprawa) tropy, które można wykorzystać do obrony lekarza.

Jeżeli wiem, że lekarz wykonał tego dnia 3 pilne operacje, to złożę wniosek o dopuszczenie dowodu z protokołów operacyjnych, w których są wskazane godziny trwania zabiegu. Dzięki temu będę mógł np. udowodnić, że lekarz nie może ponosić odpowiedzialności za to, co dzieje się na oddziale, ponieważ nie mógł tam być. Po drugie, dziennik taki może być sam w sobie dowodem (o ile będzie uznany za wiarygodny) na to co się działo na oddziale i ocenę zapracowanie lekarza.

Podsumowując, obecnie nie ulega wątpliwości, że lekarze powinni zabezpieczać się na różne sposoby – dziennik dyżuru może być jednym z prostszych sposobów na zostawienie śladów, które pomogą doprowadzić do uznania roszczeń pacjenta lub jego rodziny za bezzasadne.

Autor: Radosław Tymiński Wpis pochodzi z bloga

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »
Umowy terminowe
Szkolenie otwarte Ochrona zdrowia

RODO w branży medycznej – aspekty prawne i wdrożeniowe.

Wrocław 04.czerwca.2018

Jak prawidłowo przygotować placówkę?

Czytaj więcej   »

Umowy terminowe
Szkolenie otwarte Ochrona zdrowia

RODO w branży medycznej – aspekty prawne i wdrożeniowe.

Poznań 05.czerwca.2018

Jak prawidłowo przygotować placówkę?

Czytaj więcej   »

Spis treści Czytaj e-wydanie