NFZ nie może karać za każdy błąd w związku z wystawianiem przez lekarzy recept na leki refundowane

/appFiles/site_102/images/autor/O70yUGtSuzRbKok.jpeg

Autor: Aneta Naworska

Dodano: 18 listopada 2014

14 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie błędów popełnionych przez lekarza przy wypisywaniu recept na leki refundowane. Biorąc pod uwagę natężenie kontroli wystawiania recept przeprowadzanych przez NFZ zarówno u lekarzy jak i w aptekach oraz szpitalach, wyrok ten może mieć znaczenie w przyszłych sprawach. NFZ bowiem do tej pory praktykował nakładanie kary za każdy, nawet najmniejszy błąd popełniony w związku z wystawieniem recept na leki refundowane.

Sprawa rozpatrywana przez Sąd Najwyższy dotyczyła lekarza, który od dawna nie wykonuje już zawodu, ale ma podpisaną umowę z NFZ na wystawianie recept pro auctore (dla siebie samego) i pro familiae (dla swojej rodziny) na leki refundowane. Wszystkie leki były refundowane w 100%, ponieważ lekarz jest kombatantem. Lekarz wypisywał recepty m.in. dla swojej żony, która od lat choruje na Alzheimera. Wszystkie wystawione recepty oraz dane osób, którym zostały one wystawione, lekarz notował w zeszycie. W 2011 r. NFZ przeprowadził u lekarza kontrolę i w wyniku tego stwierdził drobne braki w dokumentacji medycznej – w niektórych przypadkach pomylona została data, w innych podpis był nieczytelny. Podkreślenia wymaga fakt, że braki te nie budziły jednak wątpliwości co do tego, że pieniądze trafiły do uprawnionych osób. Mimo to NFZ nakazał lekarzowi zwrócić pieniądze za realizację wszystkich recept, których dokumentacja wzbudziła zastrzeżenia tj. łącznie ok. 60 tys. zł.

Zyskaj darmowy dostęp do portalu serwiszoz.pl. Gwarantujemy, że znajdziesz na nim odpowiedzi na nurtujące Cię pytania! Nic za to nie zapłacisz. Zarejestruj się. To zajmie tylko 15 sekund!>>

Podkreślenia wymaga fakt, że prowadzenia dokumentacji w przypadku wypisywania recept pro auctore i pro familiae wymaga wyłącznie NFZ i czyni to wbrew stanowisku Ministerstwa Zdrowia. Zatem już na tym etapie wątpliwym jawi się karanie za błędy w dokumentacji, której nie ma wymogu prowadzenia.

Sąd I i II instancji zdał się tego nie dostrzegać, ponieważ podzielił stanowisko NFZ. Dopiero SN dostrzegł błędy rozumowania NFZ oraz sądów niższych instancji.

Należy bowiem pamiętać o celu, jakiemu służą umowy NFZ z lekarzami dotyczące wystawiana recept na leki refundowane - chodzi o to, żeby refundacja nie trafiała do rąk osoby nieuprawnionej. W konsekwencji należy przyjąć, że kara nakładana na lekarza stanowi odszkodowanie. Takie stwierdzenie pociąga za sobą obowiązek wykazania przez NFZ szkody, czego w niniejszej sprawie nie uczyniono i co raczej nie mogło zostać wykazane biorąc pod uwagę znikomą wagę błędów lekarza oraz brak wpływu ich popełnienia na rozliczenia refundacji. Jak sam SN stwierdził, NFZ nie badał tej sprawy w sposób należyty, nie zbadał również celu umowy (do czego zobowiązuje art. 65 k.c.), ale „szukał postanowień pasujących, by ukarać”.

Po wydaniu przez SN niniejszego wyroku można mieć nadzieję, że NFZ zmieni swoje postępowanie w związku z kontrolami prawidłowości wystawiania recept na leki refundowane.

Autor: Aneta Naworska recepty, leki refundowane, kary

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »