Dolar a branża medyczna

/appFiles/site_102/images/autor/9jVtwGeTOvBmCfR.jpeg

Autor: Paweł Ossowski

Dodano: 11 października 2019

Dolar a branża medyczna

Od maja br. obserwujemy nieprzerwany proces umacniania się dolara względem polskiego złotego. Gdy z końcem czerwca kurs osiągał poziomy 3,73-3,75 zł branża i tak z rozrzewnieniem wspominała początek roku 2018, gdy kurs kształtował się na poziomie poniżej 3,40 zł. Dzisiaj, gdy dolar przekracza wartość 4 złotych, to mówimy o blisko 8-procentowym wzroście w niecałe 4 miesiące! Tak dynamiczna aprecjacja dolara ma kluczowy wpływ na sektor sprzętu medycznego.

Polska branża wyrobów medycznych jest ściśle powiązania z notowaniami waluty amerykańskiej. Większość sprzętu używanego przez szpitale i inne jednostki ochrony zdrowia produkowana jest w Azji, i to niezależnie, czy jest on oferowany przez polskie firmy, czy też międzynarodowe koncerny. Dobrym przykładem są rękawice medyczne, które w znakomitej większości są wytwarzane w Malezji, a zastosowanie znajdują nie tylko na rynku medycznym, lecz także w innych sektorach gospodarki takich jak branża przemysłowa, HoReCa, czy produkcja kosmetyków i leków. Z kolei produkcja artykułów pierwszej potrzeby, takich jak igły, cewniki, czy materiały opatrunkowe, w dużej mierze opiera się na kontraktowych dostawcach z Chin.

Ponadto sytuacja jest również trudna dla faktycznych wytwórców mających swoje zakłady produkcyjne w Polsce. Trzeba pamiętać, że w przypadku produkcji większości wyrobów medycznych surowiec czy komponenty nie są dostępne w Polsce, a najczęściej muszą być importowane z Azji, gdzie walutą rozliczeniową jest także dolar. Silna waluta amerykańska znacząco wpływa na zwiększone koszty wytworzenia produktu końcowego.

Patrząc z perspektywy polskiego rynku, głównymi odbiorcami jednorazowego sprzętu medycznego są szpitale publiczne, które swoje zamówienia opierają na prawie zamówień publicznych. Umowy na dostawy podpisywane są często nawet na dwa lata. W przypadku szybko rosnącego kursu waluty ceny zakupu wzrastają, a mimo to dostawcy muszą utrzymać cenę zagwarantowaną w umowie. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do zrywania nierentownych kontraktów, i rozpisywania nowych postępowań, w których szpitale otrzymają już znacznie droższe oferty. Trzeba pamiętać, że proces dostaw przetargowych jest zdecentralizowany i szpitale we własnym zakresie organizują postępowania. Wraz ze wzrostem cen, wzrastają także koszty i tak już dzisiaj zadłużonych szpitali. Bardzo dobrze widać to po regularnych przekroczeniach szacunków szpitala przygotowanych na dane postępowanie. Dostawcy nie są w stanie mieścić się w estymacjach szpitala, które często były przygotowane w korzystniejszej sytuacji rynkowej.

Wbrew pozorom umacniający się dolar nie daje też istotnej premii dla eksporterów, gdyż znakomita większość towarów wysyłanych jest do krajów europejskich, a rozliczenia w większości występują w euro, które w ostatnich miesiącach również istotnie osłabiło się wobec dolara.

Reasumując, czynniki rynkowe, takie jak deprecjacja złotego, zatory płatnicze w szpitalach, niestabilna sytuacja gospodarcza na świecie i wreszcie socjalne obietnice wyborcze, niekorzystnie wpłyną na cały rynek, a zwłaszcza na branżę sprzętu medycznego, która mimo wszystko w większości składa się z polskich podmiotów.

Autor: Paweł Ossowski
Słowa kluczowe:
branża medycznadolar

Nie masz jeszcze konta?

Zamów pełny dostęp do portalu


SPRAWDŹ OFERTĘ

Chcesz przetestować nasze usługi?

Załóż konto testowe na 24 godziny


ZAŁÓŻ KONTO TESTOWE NA 24 GODZINY

Pełny dostęp do portalu to:

  • Aktualność tematów
  • Szeroki zasób informacji eksperckich
  • Porady ekspertów za pośrednictwem e-maila
  • Gotowe rozwiązania najistotniejszych problemów
Sprawdź »

Spis treści Czytaj e-wydanie